
[z:] KRONIKI LEŚNE
Warmia, maj 20..?
Wzywający głos
nad dolinami krąży,
by w las wnikając
drzew się stać
odzewem
Ty, co stoisz na przestrzeni lat i czasów, gęstych snów i odbijających się echem dzikich dźwięków lasu.
Cicho i stabilnie wypatrujesz świtów. Zachody czynisz świata zapomnieniem.
Rację mają ci, którzy odeszli, a płyną inną formą przez faktury powietrza.
Myślą nagłą i zdziwioną z samej siebie – przypominasz – co jest świętością istoty.

Siostry, Matki, Kobiety!
W drzewach zaklęte, w ich różnorodnej korze ocalone, by w wymiarze czucia i tworzenia obdarzać praprzyczyn dusz schematem. Mentalnego przyzwolenia na wielkość w małości, gładkość w chropowatości, twardą miękkość, łzy radości, burzliwą czułość i sen uważny niczym jawa… jawę, odważną niczym sen…
na drzew stabilność i ich bujny rozwój.

Ochronią Cię
Matki Konary
Jej dumny pień
pełen nauk
wieczystych.
Drzemią pod korą,
słuchają
GIMEL
Dodaj komentarz