
Mój debiut powieściowy, powieść medytacyjna Kajwalia, została wydana przez:
WYDAWNICTWO AGRAFKA
Premiera miała miejsce 11 marca 2021r.
Do nabycia w księgarniach (dostępna w hurtowniach księgarskich) i na stronie Agrafki, również w formie ebooka.

KAJWALIA znaczy WOLNOŚĆ
I jest to wolność w znacznie szerszym i głębszym znaczeniu, niż może Ci się wydawać. Wolność, jako powrót do swojej natury i do natury jako takiej. Wolność, jako świadomość z całą odpowiedzialnością bycia świadomym. Wolność, jako umiejętność tańca z przeciwieństwami i integracji ciała-ducha-umysłu w każdym oddechu.
słowo to pochodzi z sanskrytu, starohinduskiego języka, którym operuje się szczególnie w jodze i naukach filozoficznych wschodu. Te nurty fascynują mnie od kilku lat, a w powieści zastosowałam pisarstwo ukute na bazie „jogicznego umysłu”.
Dlaczego?
I co to znaczy?
… że należy ją czytać stojąc boso na ziemi 🙂




Jogiczny stan umysłu
jak można napisać w sposób jogiczny? skoreluj to ze słowem „transcendentny” i „transgresyjny”. Wyobraź sobie, że Twój umysł umie sięgać dalej i głębiej, niż jesteś przyzwyczajony/a. To znaczy, że poza intelektem i rozumem istnieje też nieokiełznana przestrzeń umysłu – świadomości, podświadomości, nadświadomości, naszej pamięci, snów i wizji. Gdzieś w umyśle jest swoista brama do wyższych stanów świadomości, doświadczanych nie tylko przez joginów i szamanów. Doświadczamy jej znacznie częściej niż nam się wydaje, ale z reguły zachodni paradygmat „boi się tego” lub uważa za mniej istotne.
Wschodnie podejście, filozofia jogiczna, pozwala z dystansu przyjrzeć się takim doświadczeniom. Pokazuje, że… możemy przekraczać umysłem dosłownie wszystko i kształtować swoją percepcję. Przekraczam więc w Kajwalii intelektualny sposób myślenia i mówienia i oczywiście pisania.
Dlatego jest to powieść medytacyjna.
Jest też oniryczna i nieco psychodeliczna. Ponieważ, gdy wykraczamy ze swojego rozumu, świat zaczyna zataczać coraz szersze kręgi poza czasem i przestrzenią. I fizyka kwantowa zdaje się być na wyciągnięcie ręki.
Tak, właśnie od takich tematów nie lubię uciekać. Takie tematy tworzą moją powieść. Bo bez nich byłoby nudno i nieprawdziwie. Struktura pisania medytacyjnego jest po to, by pokazać, „jak można myśleć, działać, czuć”, aby pozwolić świadomości wskoczyć w nowe tory, w inne tryby, w odświeżenie, którego tak współcześnie potrzebujemy. Niezależnie od miejsca zamieszkania i wiary. Dlatego już teraz porzucam słowo „wschodnie i zachodnie”, bo joga jako zjednoczenie i swoista dyscyplina mentalna, jest czymś więcej. Jest hermetyczną nauką o tym, że możemy kształtować nasz wszechświat mocą własnej percepcji.
Droga KAJWALI
Powieść Kajwalia pisałam w latach 2015-2017.
W roku 2019 zostałam z nią zaproszona do Pracowni Otwartej Prozą na Stację Literatura w Stroniu Śląskim, organizowaną regularnie przez wydawnictwo
Biuro Literackie.

Główną bohaterką powieści jest Marta Góra. A może to jedna z bieszczadzkich Gór przybrała imię Marta i opowiada historię kilku światów i żyć równocześnie? Drugą bohaterką powieści jest Hara. Hinduska jogini, która uciekła z domu, by w swojej tułaczce po Indiach „przyszłości”, odnaleźć ukojenie u stóp Himalajów. W powieści występują także epizodyczne postaci – mąż i syn Marty oraz napotkani przez Harę w wędrówce asceci, sadhu, boginki i mieszkańcy hinduskich wiosek. Występuje też Miasto na Górze i jej osobliwi mieszkańcy. Ważne miejsce w powieści zajmują sny i stany wizyjne bohaterek, które pozwalają mi ukazać to, jak pracuje umysł, gdy odepniemy od niego łatkę intelektu i pozwolimy, by rozwinął cały wachlarz swoich możliwości. Akcja oscyluje wokół wizji przyszłości, świata, w którym „przełom” już się dokonał, a ludzkość na swój sposób wkroczyła na nowe tory życia i świadomości. Książka zachęca do tego, by twardo stąpać po ziemi, z oddaniem dla mocy i dzikości przyrody oraz jej cykli. Zachęca także do przekraczania granic mentalnych i zbudowana została na filozofii jogicznej. Piszę bowiem metafizycznie, ale nie na zachodni sposób rozumienia tego słowa, a właśnie wschodni. Wyciągam to, co najlepsze z duchowości i praktyki jogi, aby ukazać metafizykę jako naturalny element rzeczywistości, jej magiczną i integralną z człowiekiem cząstkę. Nie boję się pofrunąć daleko w kosmos na słowach, ponieważ boso stoję równocześnie na wilgotnej ziemi. I do tego zachęcam Czytelników Kajwalii.
SPIS TREŚCI POWIEŚCI
PROLOG
CZĘŚĆ PIERWSZA: HARA
CZĘŚĆ DRUGA: SAUMANASYA
CZĘŚĆ TRZECIA: MIASTO NA GÓZE
EPILOG

OPNIE
Kajwalia to książka, która uspokaja, oraz wprowadza człowieka w dobry nastrój. Sposób pojmowania przyrody przedstawiony przez autorkę bardzo do mnie przemówił. Gorąco polecam. – Magda.
Książka na początku może wydawać się “ciężka” dla osób, które nie przeżywają życia w tak głęboki sposób jak autorka. Czytając dalej staje się bardziej zrozumiała skłaniając zarazem czytelnika to zatrzymania się na chwile i wejrzenia w siebie. Kajwalia skłania do refleksji. Czytanie jej było ciekawą wędrówką w głąb zapomnianej siebie. – Basia.
Nigdy nie wierzyłem w reinkarnacje oraz wszelkiego typu medytacje ponieważ moja wiara wyklucza te rzeczy. Jednakże w tej książce urzekł mnie przedstawiony sposób pojmowania przyrody oraz wszystkiego co nas otacza. Jako czytelnik mogłem w całkiem nowy sposób spojrzeć na świat. Było to bardzo ciekawe doświadczenie w związku z czym z czystym sercem polecam Kajwalię każdemu. – Emil
SPOTKANIE AUTORSKIE ❤

Kajwalia to książka realizująca moją misję, by OTWIERAĆ SŁOWEM DRZWI PERCEPCJI